DSC_02801-Domańska-1800x900.jpg

Profesjonalna kadra dla polskich championów

Profesor SGH dr hab. Agnieszka Domańska, prezes Instytutu Staszica, odpowiada na pytania o nowy uruchamiany właśnie program Instytutu „Dobra Kariera”.

Czym jest Program „Dobra Kariera”?

Kiedy w wyszukiwarce odsłania się strona dobrakariera.com, to wyrazistym, widocznym na pierwszym planie – bo wiodącym dla całego projektu – wyrażeniem, które jest jego merytoryczną osią jest: „polskie championy”. „Dobra Kariera” jest bowiem jednym z ważnych projektów Instytutu Staszica, który ma na celu wyłonienie spośród studentów ostatnich lat studiów oraz absolwentów wyższych uczelni profesjonalnej kadry do pracy właśnie w naszych krajowych championach – dużych polskich przedsiębiorstwach. 
 

Jakie to będą przedsiębiorstwa?

Chodzi nam o polskich liderów biznesowych – dużych i o ugruntowanej pozycji rynkowej oraz strategicznym potencjale rozwojowym. W tym gronie są już obecnie – i mają dołączyć kolejne – firmy reprezentujące kluczowe branże, które mówiąc wprost „nie upadną”, bo strukturalnie budują bazę każdej, nie tylko polskiej gospodarki. Chodzi o sektor energetyczny, bankowy, ubezpieczeniowy, transportowy itd. To pewien znak dla kandydatów i przyszłych stażystów, bo takie firmy mogą co do zasady zaoferować wyższą stabilność zatrudnienia, a przynajmniej możliwość zawodowej samorealizacji w oparciu o bardziej długofalowe zadania. Dziś wiemy już, że w programie będą brały udział Alior Bank, Enea, PKO BP, Pekao SA czy PZU, ale to oczywiście dopiero początek.
 

Jaki jest główny cel Programu?

Tak jak powiedziałam, celem projektu jest zapewnienie utalentowanych, młodych stażystów kluczowym polskim przedsiębiorstwom, więc w założeniach ma on charakter zdecydowanie ,,win-win”. Z jednej strony ma bowiem wskazać na atrakcyjność możliwości szeroko rozumianego rozwoju i kariery w polskich przedsiębiorstwach, z drugiej – umożliwić wykorzystanie przez te podmioty potencjału studentów mających najlepsze predyspozycje. Nie zapominajmy, że duże polskie firmy prowadzą też działalność na rynkach zagranicznych, realizują liczne kontrakty w różnych częściach świata, a więc praca w nich jest też szansą na umiędzynarodowienie kariery. Warto zaznaczyć, że obiecujący kandydat to ktoś, kto wynosi ze studiów konkretną wiedzę, dysponuje więc bazą, a nie osoba, która przez studia nie miała czasu na naukę, bo „łapała się” mniej lub bardziej dorywczej pracy. Chodzi o pewną odpowiedzialność, poważne i długofalowe podejście do realizowania zadań i wyzwań.


Gdzie możemy znaleźć szczegółowe informacje na temat programu, tj. do kiedy można aplikować, na jaki okres przewidziane są staże itp.?

„Dobra kariera” to w założeniach program wieloletni. Natomiast teraz, w pierwszej rekrutacji, aplikacje przyjmujemy do połowy czerwca tego roku. Natomiast płatne, minimum dwumiesięczne staże przewidziane są na okres między lipcem a wrześniem 2022. Natomiast sama organizacja staży jest oczywiście po stronie firm, które będą ostatecznie wyłaniać zakwalifikowane do nich osoby. Zachęcamy do odwiedzenia strony https://www.dobrakariera.com/, gdzie można znaleźć potrzebne informacje.
 

Skąd pomysł, aby zaangażować się w taką inicjatywę?

Jest kilka przyczyn, a do najważniejszych z nich należy odpowiedź na zapotrzebowanie rynku. Jako Instytut mamy dość szeroki zakres działań, oczywiście jest to głównie sfera ekspercka i opiniotwórcza: piszemy raporty, opracowania, artykuły, wypowiadamy się na konferencjach, w mediach itp. na tematy ekonomiczne, społeczne, polityczne (zasadniczo raczej jeśli chodzi o geopolitykę, bo polską sceną polityczną i panującymi tam konfliktami staramy się nie zajmować), historyczne czy kulturalne. Natomiast wracając do „Dobrej Kariery”: z naszych i oczywiście nie tylko naszych ocen rynku wynika, że poszukiwanie zdolnych dobrych pracowników w ostatnich latach, wraz z przyspieszeniem polskiej gospodarki, stało się szczególnie ważne dla podmiotów gospodarczych, a firmy szukają nowych kanałów dotarcia wychodzących poza platformy stricte rekrutacyjne.

Dziś toczy się pewna rywalizacja o dobrego pracownika, także między przedsiębiorstwami krajowymi a korporacjami zagranicznymi, w tym – globalnymi. Niestety – często tego dobrego, odpowiedzialnego i zdolnego do dłuższej koncentracji na danym zadaniu pracownika, zwłaszcza, powiedzmy sobie szczerze, wśród młodych roszczeniowych reprezentantów „pokolenia Z” nie jest łatwo zdobyć. A z pewnością to, co oferują polskie przedsiębiorstwa jest bardzo atrakcyjne i przyszłościowe. Chcemy wskazać przyszłym pracownikom, a dzisiejszym absolwentom naszych uczelni, że często to oferta krajowego pracodawcy jest najbardziej atrakcyjna, daje możliwości stabilnego i satysfakcjonującego rozwoju. Widzimy jak bardzo dynamicznie na tle reszty Europy, zwłaszcza krajów strefy euro, od wielu lat rozwija się gospodarka Polski. Ważnym atutem i wartością, którą chcemy umacniać, jest więc możliwość pracy w firmach polskich przyczyniających się do rozwoju, międzynarodowej konkurencyjności i wzrostu ekonomicznego przede wszystkim naszego kraju.    

Taka aktywność wpisuje się w misję Instytutu Staszica. Jesteśmy środowiskiem naukowym i eksperckim odwołującym się do najlepszych tradycji polskiej przedsiębiorczości, edukacji i postaw uosabianych przez patrona Instytutu – Stanisława Staszica. Nieco górnolotnie, ale prawdziwie możemy powiedzieć, że przyszłość Polaków i polskich firm jest częścią naszego „ideologicznego DNA” – oczywiście bez przesadnego zadęcia, a raczej w wymiarze racjonalno-ekonomicznym, praktycznym i pozytywistycznym.
 

Czy polskie talenty mimo wszystko nie będą dalej preferowały pracy w zagranicznych korporacjach?

Od kilku lat obserwuje się, że uznawanie pracy w zagranicznym „korpo” za coś wyjątkowo atrakcyjnego odchodzi do przeszłości. Zwłaszcza, że często te firmy mają bardzo wiele „za uszami” i młodzi ludzie mają świadomość łamania przez nie zasad etycznych na bardzo wielu polach: wykorzystywanie pracy ludzi z biednych krajów za niegodziwe stawki i w niedopuszczalnych warunkach, łamanie prawa pracy, nadużycia w stosunku do środowiska naturalnego, doświadczenia na zwierzętach, praktyki XXI-wiecznego kolonializmu itd. Nie ma co nad tym się rozwodzić, bo donoszą o tym aktywiści i NGO-sy z całego świata od bardzo wielu lat i dotyczy to konkretnych – niemniej jednak „mocnych” przypadków. Już nie wspominając o tym, jaką twarz pokazała pewna ich liczba wobec agresji i wojny na Ukrainie (na szczęście wiele postawiło też życie ludzkie i etykę nad „mamonę”). Natomiast Polska na silny sektor krajowy, który może śmiało konkurować o kreatywnych ludzi z globalnymi graczami. Zresztą przecież mówimy także o przedsiębiorstwach będących bardzo dobrymi, konkurencyjnymi podmiotami gospodarczymi co najmniej w skali regionalnej. Jestem przede wszystkim orędowniczką polskich MŚP, niemniej jednak nie możemy zapominać, że duże firmy jeśli chodzi o sektor niefinansowy – liczebnie stanowiące zaledwie 0,2%, wypracowują ok. połowy PKB wśród przedsiębiorstw.  

Co do naszego patriotyzmu ekonomicznego – jako Instytut uważamy, że to postawa, którą trzeba kształcić. Odpływ specjalistów do zagranicznych koncernów czy wręcz za granicę w przeszłości wynikał często z poczucia nieatrakcyjności oferty polskiego pracodawcy. Dziś nie trzeba specjalnie nikomu udowadniać – bo to widać w statystykach – że mogą one skutecznie konkurować, ba – często ich oferta jest pod wieloma względami atrakcyjniejsza. Oczywiście istotne są kwestie finansowe i tutaj też nie powinno być gorzej iż u zagranicznego pracodawcy. Dla młodych ludzi równie ważna jest jednak też możliwość rozwoju i w końcu – na co mocno chcemy wskazać także w trakcie przygotowywania stażystów – szansa pewnego, chociażby niewielkiego, tj. jednostkowego, dodatniego wpływu na polską ekonomię i rzeczywistość. Praca dla niej – a więc współkształtowanie rzeczywistości i warunków, w których będą w przyszłości funkcjonowały rodziny tych młodych osób.    

 

Spółki, które Pani wymieniła, są nie tylko polskie, ale i w większości państwowe i podlegają nadzorowi Ministerstwa Aktywów Państwowych, które objęło patronat nad programem. Czy spółki państwowe nie są w dalszym ciągu postrzegane jako gorzej zarządzane od prywatnych i tym samym częściej omijane przez najlepszych?

Tak jak powiedziałam: to śpiewka przeszłości raczej z okresu PRL, który już dawno mamy za sobą, że państwowe to gorsze i funkcjonuje ona przede wszystkim wśród starszych pokoleń. Dziś państwowy właściciel firmy oznacza jej stabilność biznesową, szczególnie w trudnych czasach. Nie wspomnę już o wybitnej poprawie „na świecie” wizerunku Polski i wszystkiego, co się z naszym krajem kojarzy wobec tego, co robimy i jak działamy w sytuacji wojny na Ukrainie. Zresztą na sukces firmy nie składa się struktura właścicielska (choć, podobnie, jak na całym świecie ma ona też znaczenie), ale utalentowani zaangażowani pracownicy zorientowani na realizację zadań. Mamy na to wiele przykładów choćby z rynku francuskiego czy dalekowschodniego. Czasem zaangażowanie państwa jest wręcz kluczowe dla długofalowego sukcesu firmy.

W ostatnich latach możemy zaobserwować większe zainteresowanie tzw. patriotyzmem gospodarczym i konsumenckim, coraz częściej można usłyszeć, iż rozwój największych polskich spółek jest kluczem do wyjścia z tzw. pułapki średniego rozwoju. Wydaje się, iż napaść Rosji na Ukrainę jeszcze wzmocni dyskusję o takiej konieczności. Czy te zjawiska mają odzwierciedlenie w procesie rekrutacji. Czy przybywa kandydatów dodatkowo zmotywowanych tymi czynnikami?

Pozytywna i silna motywacja połączona z talentem mogą dać tylko dobre owoce. Dlatego koncentrujemy się na znajdowaniu takich kandydatów dla spółek, ale także staramy się stworzyć platformę dla ich poza-firmowej współpracy. Chcemy wzmacniać te postawy, które najkrócej można wyrazić słowami „kapitał ma narodowość”. Świadomość tego faktu wiąże się z wieloma aspektami zarówno firmy, jak i jej otoczenia społecznego. Przedsiębiorstwa państwowe np. inwestują więcej w badania i rozwój, nie stosują za wszelką cenę „optymalizacji podatkowych”, a co najważniejsze – płacą podatki w kraju, z którego pochodzą. Ma to szereg pozytywnych implikacji społecznych, jakie mogliśmy zaobserwować w ostatnich latach w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Radosław Konieczny

Żródło: https://instytutstaszica.org/2022/04/05/profesjonalna-kadra-dla-polskich-championow/